Influence of Servetian exegesis in writings of Polish Christian Unitarian
by Adam Nangast, magister graduance work written in 1997 (Submitted to SIS)
WYJASNIENIE TEMATU PRACY
Praca niniejsza powstala, poniewaz okolo roku 1995 dostrzeglem
niezgodnosc pomiedzy ustaleniami dokonanymi przez polskich
historyków, odnosnie genezy doktryny religijnej polskich
unitarian, a danymi zródlowymi dla tego zagadnienia,
zawartymi w protokolach z synodów ewangelickich[1]
(Kosciola ewangelicko-reformowanego) z lat 1561-1569. Jak
sie przekonalem, podobna niezgodnosc zachodzi w przypadku
pozostalych tekstów zródlowych dla tego okresu,
do których swiadectwa sie odwoluje w tej pracy.
Zauwazywszy, ze tak zwany “synod rozlamowy” z
roku 1565 otrzymal swa nazwe od rzeczywistego rozlamu w liczacym
sobie zaledwie kilka lat polskim Kosciele ewangelicko-reformowanym,
wywolanego przez grupe ministrów (duchownych) twierdzacych,
ze Chrystus byl uwazany przez pierwszych chrzescijan za Stwórce
wszechswiata[2], stwierdzilem, iz bracia polscy nie mogli
w zaden sposób byc trydeistami, ani dyteistami. A to
wlasnie zarzucaja im zgodnie wszyscy polscy historycy[3] zajmujacy
sie zagadnieniem genezy ich wyznania.
Poniewaz jednak istota trydeizmu i dyteizmu jest - i od XVI
wieku nic sie tutaj nie zmienilo - ze Chrystusa uwaza sie,
podobnie jak w trynitarianizmie, za Stwórce wszechswiata,
uderzylo mnie w trakcie lektury wspomnianych protokolów
to, ze juz podczas “synodu rozlamowego” w 1565
roku bracia polscy nie przyznawali Chrystusowi prawa noszenia
godnosci Stwórcy. Stad zaczalem zadawac sobie pytania:
“Dlaczego wyniki badan prowadzonych przez historyków
tak bardzo odbiegaja od sensu wypowiedzi zawartych w zródlach?
Jakie opinie wyrazone przez braci polskich sklonily naszych
historyków do uznania, ze byli oni trydeistami, albo
dyteistami, zanim, po latach burzliwych dyskusji - jak powszechnie
uznano - zaakceptowali teologie unitarianska?
Dlaczego wszyscy badacze historii polskiej reformacji sa
przekonani, ze doktryna religijna, a zwlaszcza jej czesc kosmogeniczna,
teologiczna, chrystologiczna i antropologiczna braci polskich
ewoluowala z trynitarianizmu, poprzez trydeizm i dyteizm,
do unitarianizmu?”.
Pytania te zmusily mnie do tym uwazniejszej lektury religijnych
pism polemicznych wydanych przez polskich unitarian w XVI
i XVII wieku.
Poniewaz wczesniej interesowalem sie postacia Michala Serweta
(1511-1553), a od dra (medycyny) Mariana Hillara, amerykanskiego
autora jego biografii[4], uzyskalem w latach 1995-1997 informacje
na temat wyników jego badan nad wplywem pism Serweta
na poglady interesujacej mnie grupy wyznaniowej w zakresie
eklezjologii i relacji panstwowo-koscielnych, równiez
w dzielach[5] Michala Serweta poszukiwalem odpowiedzi na nurtujace
mnie pytania. W wyniku analizy ogólnie dostepnych biblistycznych
zródel cytowanych w tej pracy, na których bracia
polscy oparli swoja doktryne religijna, wyodrebnilem hebrajskie
i greckie terminy odpowiedzialne za dotychczasowe opinie na
temat jej genezy. Efektem wlasnie biblistyczno-historycznych
poszukiwan jest niniejsza praca, której podstawowym
zadaniem stalo sie ostatecznie wykazanie, postulowanego w
tytule, wplywu serwetianskiej egzegezy biblijnej na powstanie
unitarianskiej doktryny religijnej. Wplywu tego dotychczas
nikt poza mna (!) nie dostrzegl – bynajmniej nie zostalo
to opublikowane w literaturze przedmiotu i nie dotarlo do
ekspertów z zakresu polskiej reformacji – co
stworzylo przed laty warunki do wysuwania tezy o jej ewolucyjnej
genezie, bez zastrzezen wspólczesnie przyjmowanej w
naszej historiografii.
TEZA PODSTAWOWA
Podstawe niniejszej pracy stanowi teza mówiaca, ze
doktryna religijna braci polskich powstala w wyniku propagowania
serwetianskiej egzegezy Biblii posród polskich wspólwyznawców
Jana Kalwina, przez wloskich zwolenników pogladów
Serweta. Wedlug mnie, studia biblistyczne, jakie odbyl Serwet
w oparciu o gruntowna znajomosc jezyka hebrajskiego i greckiego[6],
zaowocowaly powstaniem oryginalnej - calkowicie odmiennej
od pozostalych egzegez chrzescijanskich powstalych od II do
XVI stulecia - serwetianskiej egzegezy biblijnej. Ten obszerny
system obejmowal zagadnienia z dziedziny judeochrzescijanskiej
kosmogenezy, teologii, antropologii i chrystologii. Równiez
- z dziedziny polityki i filozofii. Jak ustalili juz polscy
historycy - jeszcze za zycia swego twórcy, serwetianizm
zdobyl sobie zwolenników w pólnocnych Wloszech,
skad zostal przeszczepiony na grunt siedmiogrodzki, polski
i ruski (Wolyn). Ograniczany, a ostatecznie usuniety, dzieki
intrygom lokalnego aktywu rzymsko-katolickiej Inkwizycji,
po Potopie szwedzkim - ale tez z powodu prawoslawnych pogromów
organizowanych na Ukrainie podczas powstania Chmielnickiego
- ze wschodniej i srodkowej czesci Europy, wplynal na rozwój
idei politycznych, które uksztaltowaly... oblicze ideowe
rewolucji francuskiej i amerykanskiej.
O oryginalnosci doktryny religijnej braci polskich decydowala
przede wszystkim preferowana przez nich unitarianska teologia,
zgodnie z która ci chrzescijanie wyznawali wiare, iz
Bogiem Ojcem, znanym czytelnikom Nowego Testamentu, byl wylacznie
Bóg starozytnego Izraela, Jahwe (w starodrukach spotykam
wylacznie popularna, acz nieuprawniona forme Jehowa)[7]. Inaczej
mówiac – bracia polscy preferowali stricte judaistyczna
teologie w wydaniu takim, w jakim ja spotykamy na kartach
zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu.
Drugim identyfikatorem, stanowiacym doktrynalny lacznik serwetianizmu
i unitarianizmu polskiego, byla nowa, a jednoczesnie wzorowana
na starozytnej antropologii izraelskiej, religijna antropolologia
biblijna[8], odrzucajaca w oparciu o liczne fragmenty biblijne,
idee niesmiertelnosci duszy, obecna we wszystkich systemach
religijnych znanych ludzkosci[9]. Takze tutaj wplyw egzegezy
serwetianskiej jest latwo dostrzegalny i moze stanowic satysfakcjonujace
wyjasnienie genezy kreacjonistycznej antropologii braci polskich.
W tej pracy uwage koncentruje glównie na wplywie metodologicznych
podstaw serwetianizmu na doktryne kosmogeniczna, teologiczna
i chrystologiczna braci polskich, inne doktrynalne zagadnienia
zaledwie sygnalizujac. Powodem jest brak dostepu do dostatecznej
ilosci materialu, mogacego sluzyc za podstawe do przeprowadzenia
glebszej analizy porównawczej serwetianizmu i doktryny
polskich unitarian.
CEL PRACY
Celem tej pracy jest wykazanie, jak gleboko serwetianska egzegeza
Biblii wplynela na egzegeze przeprowadzana przez braci polskich.
Podejmujac ja uznalem, ze dokonanie tego jest mozliwe jedynie
w oparciu o rekonstrukcje argumentacji natury biblistycznej
przytaczanych przez Serweta[10] i jego polskich wspólwyznawców[11],
jak równiez, poprzez zestawienie tematyczne zagadnien,
których interpretacja w obu przypadkach byla jednakowa,
albo chociazby tylko zblizona. Analiza porównawcza
obydwu stwarza dopiero warunki do orzeczenia o zachodzacych
pomiedzy nimi zwiazkach.
ZAKRES CHRONOLOGICZNY
Chronologicznie, temat obejmuje w pierwszej kolejnosci okres
ksztaltowania sie doktryny serwetianskiej. Ze wzgledu na teologie
akceptowana przez Serweta i jego zwolenników, doktryna
serwetianska nazywana jest przeze mnie w tej pracy równiez
doktryna unitarianska.
W drugiej kolejnosci, w zakres chronologiczny tematu wchodzi
okres przenikania serwetianizmu na grunt polski i utwierdzania
sie pewnej liczby[12] Polaków, Litwinów i Rusinów
co do metodologicznej poprawnosci rozumowania Serweta.
Okres trzeci obejmuje lata ekspansji unitarianizmu, w formie
nadanej mu przez Fausta Socyna (1539-1604), kontynuatora doktryny
serwetianskiej, który przeprowadzil racjonalistyczna
systematyzacje doktryny religijnej braci polskich.
Temat obejmuje wiec lat okolo siedemdziesieciu, od roku 1531,
kiedy ukazala sie pierwsza z publikacji Serweta poswieconych
zagadnieniom doktryny wczesnochrzescijanskiej[13], do roku
1605, kiedy opublikowane zostalo pierwsze wydanie Katechizmu
Rakowskiego. Tresc wybranych publikacji, wydanych nakladem
unitarian pomiedzy latami 1531-1605, zostala przeze mnie poddana
analizie w zakresie wymienionych kwestii doktrynalnych.
Czyms zupelnie niedorzecznym byloby twierdzenie, ze chronologie
tematu i dobór zródel niezbednych dla w miare
poprawnego jego opracowania uda sie zamknac w czasowych ramach
reformacji, to jest w XVI i XVII wieku. Nazbyt wiele laczy
jakakolwiek egzegeze Biblii ze starozytnoscia, a zwlaszcza
z hermetycznym swiatem antycznego panstwa Izrael i rzymskiej
Judei. Tutaj zas swoistym ponadczasowym mostem, laczacym reformacje
ze starozytnoscia jest tekst biblijny - w jego hebrajskim
i greckim oryginale – o ile mozna tutaj mówic
o oryginale – a takze w przekladach.
Z tego tez powodu nie sposób badania procesu ksztaltowania
sie doktryny religijnej braci polskich odizolowac od zródel
pochodzacych z okresu, do którego reformatorzy chrzescijanstwa
stale nawiazywali w swoich publikacjach, odwolujac sie do
licznych cytatów z tychze zródel pochodzacych.
Z tego wlasnie powodu analiza porównawcza unitarianskiej
egzegezy, przeprowadzanej przez braci polskich wymienianych
i cytowanych w pracy, oraz pozostalych egzegez z kregu teologii
antytrynitarianskich[14], musi obejmowac sprawdzenie zasadnosci
ich argumentacji, oraz zgodnosci przytaczanych cytatów
z samymi tekstami zródlowymi Biblii w jezykach[15],
w których teksty te powstaly. Efektem ostatniej z wymienionych
czynnosci jest wielosc zawartych w przypisach danych o charakterze
biblistycznym, odsylajacych Czytelnika bezposrednio do tekstów
drugiego wydania wspólczesnego polskiego przekladu
- popularnej, katolickiej tzw. Biblii Tysiaclecia[16] - albo
do jej tekstów zródlowych[17].
Dla ulatwienia sledzenia toku badan, na ostatnich stronach
zamieszczam zestawienia cytatów biblijnych, poslugujac
sie tekstem hebrajskim (masoreckim, uzywanym wspólczesnie
we wszystkich synagogach zydowskich na calym swiecie), greckim
tekstem Septuaginty i Nowego Testamentu, oraz polskim przekladem
tzw. Biblii Tysiaclecia.
TEZY
W celu dokladniejszego sformulowania problemu niniejszej pracy,
to jest kwestii zakresu wplywu egzegezy serwetianskiej na
doktryne braci polskich, przedstawiam ponizej piec tez, które
zostaly przeze mnie opracowane:
1. Twórca podstaw doktryny religijnej braci polskich
byl hiszpanski lekarz, prawnik i teolog, Michal Serwet (1511-1553).
2. Powyzsze zdanie implikuje twierdzenie, ze historia polskiego
unitarianizmu siega, co najmniej dziesiec lat wstecz, przed
date rozlamu wsród polskich czlonków Kosciola
ewangelicko-reformowanego, który nastapil 30 marca
1565 roku[18].
3. Serwet, zanim zostal spalony na skutek doniesienia zlozonego
Inkwizycji przez Jana Kalwina w Genewie, 27 pazdziernika 1553
roku, zdobyl sobie w pólnocnych Wloszech grono sympatyków,
zaintrygowanych opracowana przez niego – a dotychczas
wyjatkowo unikana przez teologów chrzescijanskich –
metoda prowadzenia badan biblistycznych. Osoby wywodzace sie
z tego srodowiska dokonaly infiltracji polskiego Kosciola
ewangelicko-reformowanego z zamiarem oddzialywania na polskich
zwolenników reformacji, w celu systematycznego przeksztalcania
od wewnatrz doktryny ewangelickiej, a przede wszystkim ewangelickiej
teologii, z trynitarianskiej na unitarianska (inaczej mówiac
– z teologii trynitarianskiej, preferowanej przez koscioly
wschodnie i zachodnie od schylku starozytnosci, na teologie
judaistyczna, pierwotna w opinii braci polskich, a takze wedlug
wszelkiego prawdopodobienstwa, teologie zydowskich autorów
ksiag Nowego, Testamentu).
4. W infiltrowaniu i przeksztalcaniu polskiego ewangelicyzmu
uczestniczyli, oprócz wloskich serwetian, takze polscy
zwolennicy reformy doktryny religijnej kosciola, zapoznani
wczesniej z efektami badan Michala Serweta. Glównie
Piotr z Goniadza, Grzegorz Pawel z Brzezin i Szymon Budny.
5. Serwetianska kosmogeneza, teologia, antropologia i chrystologia
byla na gruncie doktryn chrzescijanskich propagowanych w XVI
i XVII wieku ujeciem nowym, jedynym i niepowtarzalnym, a przez
to umozliwiajacym natychmiastowa identyfikacje zródla
pochodzenia doktryn, które weszly w sklad systemu wierzen
braci polskich.
6. Warunkiem udowodnienia prawdziwosci powyzszych tez jest
szczególowe: a) wykazanie zgodnosci metodologicznych
podstaw serwetianizmu i doktryny braci polskich, prowadzacych
szesnastowiecznych biblistów do identycznych, albo
zblizonych, twierdzen w kwestii rekonstrukcji doktryny wczesnochrzescijanskiej,
oraz b) wskazanie autentycznych relacji zródlowych,
pochodzacych z XVI wieku, zawierajacych potwierdzenie zasadnosci
wniosków wysnutych na podstawie analizy podstaw metodologicznych.
PISOWNIA I ZNACZENIE STOSOWANYCH TERMINÓW
Dla unikniecia nieporozumien terminologicznych, precyzuje
wlasna pisownie i interpretacje nastepujacych terminów:
1. Wobec braku zgodnosci biblistów co do prawidlowej
transliteracji, pisowni, wymowy i historii tetragramu imienia
Boga znanego z kart Biblii, ustalilem wlasna transliteracje,
odmienna od stosowanych przez katolickich, protestanckich
czy zydowskich biblistów. Kwestie pisowni, wymowy i
historii pozostawiam osobistym przekonaniom Czytelnika. Czestokroc
w cytatach, zamiast stosowac, najbardziej wspólczesnie
powszechne formy transliteracji - “Jehowa”, albo
“Jahwe” - zdecydowalem sie na proste oddanie liter
alfabetu hebrajskiego, skladajacych sie na tetragram imienia
Boga, za pomoca liter alfabetu lacinskiego, odpowiadajacych
im we wszystkich zestawieniach obu alfabetów[19]. W
ten sposób powstala autorska i zupelnie nowa forma
tetragramu – w transkrypcji lacinskiej: IEUE, (w grazdance:
UEYE). Wprowadzam ja w miejsce form zazwyczaj w opracowaniach
stosowanych – JHWH i IHWH[20], a nieuprawnionych w stopniu
nie mniejszym, niz formy typu “Jehowa”. Stosuje
równiez wyrazy hebrajskie i greckie w oryginalnej pisowni,
aby Czytelnikowi mozliwie najskuteczniej unaocznic odkrycia
dokonane przez unitarian po zastosowaniu przez nich zasad
metodologicznych badania tekstu biblijnego, przyjetych przez
M.Serweta.
2. Nazwa “unitarianizm”, stosowana przeze mnie,
ma scisly zwiazek z drugim wyrazem okreslenia “teologia
unitarianska” i ma w niniejszej pracy etymologie wylacznie
teologiczna. Ma tez szerszy zakres, niz w polskiej literaturze
przedmiotu, która za unitarianska uznaje tylko taka
szesnastowieczna doktryne chrzescijanska, która przyjmuje,
iz:
(1) wylacznie starotestamentowy IEUE jest nowotestamentowym
Bogiem Ojcem;
(2) Logos (przedwieczny Chrystus) nie uczestniczyl w stwarzaniu
wszechswiata jako Stwórca;
(3) Chrystus nie istnial przed swoim narodzeniem z Marii.
Wedlug przyjetego przeze mnie zalozenia, wylacznie teologiczna
i kreacjonistyczna etymologia slowa “unitarianizm”
powinna decydowac o tym, które z wyznan otrzymuje przymiotnik
“unitarianskie”, a które uznawane jest
za trynitarianskie, trydeistyczne, czy dyteistyczne. Uwazam,
ze wystarczy, aby spelniony byl tylko pierwszy (1) i drugi
(2) z trzech wymienionych wyzej warunków.
3. Okreslenie “animizm”, stosowane przeze mnie
w niniejszej pracy, pochodzi od lacinskiego wyrazu “anima”
(dusza), i jest tutaj wykorzystywane do nazwania popularnego
pogladu o niesmiertelnosci czlowieka, zyjacego po wlasnej
smierci w postaci substancji, zwanej “dusza”,
inaczej mówiac - pogladu o niesmiertelnosci duszy,
który swe pietno odcisnal na kazdej z religii znanych
ludzkosci. Stad “anty-animizm”, wyraz stosowany
przeze mnie w niniejszej pracy, jest robocza nazwa pogladu
zarazem opartego na przeslankach religijnych i jednoczesnie
negujacego zasadnosc animizmu. Równie dobrze, tradycyjny
animizm mozna byloby tu okreslac mianem anty-monizmu...
METODOLOGIA
Przeanalizowalem rózne zródla, biorac pod uwage
czynniki chronologiczne, historyczne i geograficzne. Wazne
dla niniejszej pracy zródla maja niejednorodny charakter
- obejmuja traktaty, komentarze biblijne, teksty biblijne
w jezykach oryginalnych i polskie przeklady Biblii; listy,
protokoly z zeznan zlozonych przez Serweta przed sadem inkwizycyjnym
w Vienne i przed Rada Genewy, w roku 1553, a takze protokoly
z ewangelickich synodów odbytych w Polsce w latach
1561-1569. Wszystkie sposród wykorzystywanych przeze
mnie zródel, to teksty drukowane. W przypadku tekstów,
które nie zostaly wydane w calosci w jezyku polskim,
korzystam z autoryzowanych przekladów, opublikowanych
w ramach antologii literatury unitarianskiej oraz literatury
XVI i XVII wieku.
Ze wzgledu na to, ze zródla koryguja sie wzajemnie
i uzupelniaja, uznalem za konieczne czeste poslugiwanie sie
zbiorami cytatów tak uzupelniajacych i korygujacych
sie... zródel. Zwiazki pomiedzy nimi wynikaja, rzecz
jasna, ze wspólnego wszystkim komentarzom biblijnym
tekstu, stanowiacego punkt odniesienia dla rozumowania ich
autorów, to jest tekstu Biblii w jezykach oryginalnych
i polskim. Cytaty te posluzyly mi do konstruowania narracji
niniejszej pracy. Wymodelowany w oparciu o ich analize obraz
przeszlej rzeczywistosci stanowi podstawe mojej krytyki pogladów
dotychczasowej historiografii.
Podzial pracy na kilka rozdzialów jest efektem przyjecia
koncepcji oddzielnej prezentacji wybranych zagadnien z zakresu
doktryny religijnej braci polskich, to jest, ich pogladów
dotyczacych polityki - w tym glównie kwestii rozdzialu
kosciola od panstwa, oraz: monistycznej antropologii, kreacjonistycznej
kosmogenezy czy wreszcie unitarianskiej doktryny teologicznej
i chrystologicznej.
II. PANSTWO PONADWYZNANIOWE
PODSTAWOWE ZAGADNIENIA
Zaslugi unitarianskiego socynianizmu dla rozpowszechnienia
sie idei wolnosci mysli i sumienia, idei równouprawnienia,
w ramach jednego systemu panstwowego, wyznawców wielu
róznych wyznan i pogladów na swiat, byly podkreslane
wielokrotnie przez róznych autorów[21]. Podobnie,
podkreslona zostala prekursorska rola Serweta, jako inicjatora
pradu umyslowego wiodacego ku akceptacji wspomnianych idei
przez postepowe osrodki mysli politycznej Europy[22]. Nie
spotkalem sie jednakze, poza cytowanymi w przypisach artykulami
i ksiazka M.Hillara poswiecona postaci Serweta, z przypadkami
laczenia w zwiazku przyczynowo-skutkowym podstaw mysli serwetianskiej
z mysla socynianska, jakkolwiek polaczenie takie wydaje sie
byc zupelnie naturalne.
Stad juz tylko krok do polaczenia idei gloszonych przez Serweta
z ideami gloszonymi przez myslicieli Oswiecenia. Nie jest
tylko moim pomyslem, aby poszukujac genezy polskiego socynianizmu,
a posrednio równiez genezy idei oswieceniowych, wskazywac
na prace Serweta. M.Hillar zrobil to glównie w zakresie
uniwersalistycznych pogladów na kwestie zwiazku kosciola
i panstwa (w szerszym zakresie dotyczy to wszystkich religii),
zas przedmiotem mojej pracy stala sie przede wszystkim geneza
doktryny, nie tyle politycznej, co religijnej.
Chronologiczny i doktrynalny zwiazek socynianizmu z wczesna
doktryna religijna braci polskich - a za ich posrednictwem
takze z serwetianizmem - mam nadzieje, ze sie stanie z czasem
sprawa znana. Praca niniejsza jest zaledwie próba uzupelnienia
danych, które pozwolilyby na nie budzace watpliwosci
ustalenie zakresu tego zwiazku.
BIBLIJNE PODSTAWY IDEI ODDZIELENIA KOSCIOLA OD PANSTWA
Serwet nigdy nie napisal zadnego stricte politycznego traktatu.
Jednakze w okresie, gdy przesladowania za posiadanie pogladów
odmiennych od powszechnie obowiazujacych, podejmowane przez
instytucje panstw europejskich, cieszyly sie jednakowym blogoslawienstwem
“duchowych” przywódców wszystkich
wyznan chrzescijanskich, Serwet - biorac za podstawe wybrane
fragmenty Nowego Testamentu[23] - odwazyl sie burzyc same
fundamenty uzasadniania przed sadami, za pomoca tekstów
starotestamentowych[24], mordowania heretyków, przytaczane
zazwyczaj przez “chrzescijanskich” oprawców...
Chronologicznie, pierwszym dokumentem zawierajacym, istotna
dla tego rozdzialu, wypowiedz hiszpanskiego reformatora jest
jego list do szwajcarskiego reformatora Jana Oecolampadiusa,
napisany w 1531 roku. Serwet, dwudziestoletni wówczas
prawnik z wyksztalcenia, a teolog z zamilowania, tak miedzy
innymi pisal w obronie swojego stanowiska:
Straszna wydawalo mi sie rzecza zabijanie ludzi za to, ze
zbladzili w jakiejs kwestii dotyczacej pojmowania Pisma Swietego;
bo przeciez wiemy, ze nawet i wybrani moga byc kiedys w blad
wprowadzeni[25].
Odwolanie sie autora do fragmentu ewangelii Mateusza 24:24
posluzylo w cytowanym fragmencie listu za pierwsza biblijna
podstawe domagania sie wolnosci sumienia w wyznaniowym, niemal
totalitarnym systemie, bedacym wytworem opacznych interpretacji
tej samej Biblii, dokonywanych w czasie ponad tysiaca lat
poprzedzajacych reformacje i w czasie reformacji.
Nastepna okazja odwolania sie do tekstu nowotestamentowego
w celu obrony prawa czlowieka do wolnosci sumienia, nadarzyla
sie Serwetowi w trakcie korespondencyjnych prób odwodzenia
Kalwina od gloszonych przezen pogladów w kwestiach:
predestynacji, to jest przedwiedzy Boga o zdarzeniach przyszlych
i kazdorazowego przeznaczania przezen wybranych ludzi do wiecznego
zycia w “raju”, albo w “piekle” oraz
dotyczacych wolnej woli i praw przyslugujacych “heretykom”.
Wedlug Kalwina, podobnie zreszta jak wedlug Lutra, wystarczylo
wierzyc, ze Jezus jest Chrystusem, aby byc zbawionym, to jest
uratowanym w dniu spodziewanego gniewu Boga, a sprawa postepowania
- dobrych, albo zlych uczynków - pozostawala na dalszym
planie[26]. Serwet, sprzeciwiajac sie idei boskiej przedwiedzy
i predestynacji ludzi do zbawienia, albo potepienia - eliminujacej
wolna wole czlowieka w podejmowaniu jakichkolwiek dzialan
- argumentowal, ze tylko wolna wola jest w literaturze biblijnej
podstawa wszelkich decyzji, jakie czlowiek podejmuje[27].
Ilustrowal to przykladem historii postaci zbrodniarzy znanych
z kart Biblii - Kaina i przedpotopowych olbrzymów,
zrodzonych ze zwiazków aniolów z kobietami[28].
W scislym powiazaniu z tymi dwiema kwestiami, to jest zbawienia
uzyskiwanego na podstawie wiary, ze Jezus jest Chrystusem,
nastepujacego niezaleznie od postepowania, oraz predestynacji
i negacji wolnej woli przez Kalwina, pozostawalo pytanie:
Jak, i czy w ogóle, nalezaloby karac tych, którym
nie zostala dana laska predestynacji ich do zbawienia, przez
co reprezentowali stanowiska odmienne od uwazanego pod dana
szerokoscia geograficzna za ortodoksyjne? Inaczej mówiac
- co z karami wymierzonymi w heretyków, stosowanymi
na podstawie przepisów zawartych w Kodeksie Justyniana?
Temu zagadnieniu zostal poswiecony w calosci dwudziesty siódmy
list Serweta do Kalwina, rozpoczynajacy sie od slów:
Jest jeszcze inna kwestia, która dotyczy wielu, mianowicie,
czy wolno chrzescijaninowi sprawowac urzad, byc królem
oraz zabijac[29].
Postawiwszy te kwestie, sam podjal próbe rozwiazania
problemu eliminacji notorycznych przestepców kryminalnych,
ustalajac, ze ów straszny wyrok smierci zostal uchylony
przez Chrystusa tam, gdzie jest nadzieja poprawy[30]. Urzednicy
zas, i królowie, nie byli - jak zauwazyl[31] - usuwani,
czy nie dopuszczani, do kosciola tylko ze wzgledu na pelnione
w spoleczenstwie funkcje. Stad dopiero doszedl Serwet do sedna
problemu karania odmiennosci pogladów. Uznawszy, ze
ci, którzy popelniaja zbrodnie poza dziedzina spraw
wiary, podlegaja karom prawa ogólnoludzkiego, które
jest jednoczesnie prawem natury, stwierdzil, iz kary za takie
zbrodnie nie naleza do poslugi ewangelii[32]. Automatycznie
zatem, te sprawy, które do owej poslugi naleza - w
tym oczywiscie “herezje” - nie podlegaja karom
nakladanym przez tych, którzy karza na podstawie prawa
panstwowego. Nie wolno zatem urzedom panstwowym, w jakikolwiek
sposób, karac nikogo za to tylko, ze inaczej pojmuje
slowa zapisane pare tysiecy lat wczesniej w Biblii.
Dokladnie w taki sam sposób pojal list dwudziesty
siódmy, napisany przez Serweta, sam Kalwin, bedacy
jego adresatem. W swej “Obronie prawowiernej nauki o
Trójcy przeciwko straszliwym bledom Hiszpana Michala
Serweta”, wydanej w 1554 roku, podejmujac problem karania
heretyków przez chrzescijanskich sedziów, Kalwin
wykazal zupelny brak zrozumienia argumentacji Serweta. Nie
potrafiac oddzielic spraw religijnych od panstwowych, Kalwin
udzielal odpowiedzi – wyeliminowanemu przez siebie rok
wczesniej ze skutkiem smiertelnym - Serwetowi, slowami:
Skad, jesli nie z wlasnej glowy wzial te róznice miedzy
pogwalceniem nakazów wiary a innymi przestepstwami?
Jesli twierdzi, ze przyjscie Chrystusa zlagodzilo nieugiety
stosunek do herezji, niechaj przytoczy dowód[33].
Powszechnie uznawany “filar reformacji”, twórca
doktryny chrzescijanskiej, zwanej od jego nazwiska “kalwinizmem”,
nie byl w stanie samodzielnie przytoczyc na podstawie prostej
analizy Nowego Testamentu dowodu, ze karanie smiercia osób
inaczej interpretujacych Biblie nie lezalo w naturze, rodzacego
sie w pierwszym wieku naszej ery, kosciola chrzescijanskiego.
W dyspucie z pogladami Serweta wyjawil Kalwin swe najskrytsze
obawy, co do ukazania swiatu oplakanego stanu pisanych zródel
do historii wczesnochrzescijanskiej. Przeciw nowatorskiemu
i wolnomyslnemu podejsciu Serweta do kwestii karania inaczej
myslacych, wysunal szereg, zdradzajacych wspomniane obawy,
zarzutów pod adresem swego glównego oponenta.
Dostrzegl cos, co mozna by nazwac syndromem reformatorów
tradycji religijnych, poniewaz jest dolegliwoscia wlasciwa
reformatorom podejmujacym sie reformowania tradycji w oparciu
o jej gruntowna krytyke, jako systemu nie odpowiadajacego
nowym ideom, i poprzez sieganie do tak zwanych “zródel
pisanych”. Zadnemu z tego rodzaju reformatorów
nie przychodzilo nigdy na mysl, ze nie tylko ta tradycja przez
lata znajdowala sie pod baczna kontrola tych, którzy
czerpali z jej istnienia dochody, ale takze same “zródla”,
na których nieszczesni reformatorzy próbowali
opierac nowe doktryny, poddawane byly obróbce upodobniajacej
nie wygodne “zródla” do przynoszacej dochody
“tradycji”. W XVI wieku dotyczylo to wszystkich
tych, którzy zanegowali wartosc rzekomo apostolskiej
tradycji rzymskiego katolicyzmu. Odrzucajac dogmaty tradycyjne,
musieli oprzec sie na tekscie biblijnym, którego odpisy
zostaly im przekazane wlasnie przez strazników tradycji
katolickiej, uwazanej za dzielo biblijnego Antychrysta. Aby
nie utracic jakiejkolwiek podstawy laczacej ich z biblijna
nazwa-szyldem “chrzescijanie”, nie mogli, nawet
w najglebszych zakamarkach swych umyslów, kryc podejrzenia,
izby ów tekst - w tej postaci, w jakiej zostal im przekazany
przez strazników tradycji - byl dzielem tego samego
Antychrysta. Gdyby ich rozumowanie cechowala konsekwencja,
ich wyznania wiary stracilyby racje bytu, o której
decydowalo istnienie Biblii jako “Pisma Swietego”
- koniecznie nieskazonej i pozostajacej pod jakas cudowna
boska opieka w tym samym czasie, gdy tej opieki nie starczalo
dla notorycznie skazanej tradycji. Wlasnie z taka sytuacja
w dziedzinie biblistyki zwiazane byly slowa, którymi
Kalwin usilowal uzasadniac swoje okrucienstwo wzgledem Serweta,
piszac:
Oto wychodzi ze swej jaskini drugi fanatyk, który Serweta
nazywa swym najlepszym bratem i dowodzi, ze heretyków
nie nalezy karac, poniewaz kazdy po swojemu tlumaczy swiete
wyrocznie, wlasciwa zas prawda kryje sie niby przeslonieta
mgla obloków[34].
Kalwin nawet nie zauwazyl, jak bardzo przystepnie przedstawil
oplakany stan podstaw walki jakiegokolwiek nowego pogladu
dotyczacego kwestii wczesnochrzescijanskiego wyznania wiary,
przeciwko “uswieconej wiekami trwania” tradycji,
w tym zwlaszcza tych pogladów, które sam wyglaszal.
Sam zreszta poprowadzil swoja wypowiedz w kierunku zdradzajacym
jego rzeczywiste motywacje, piszac dalej:
A przeciez, gdyby Pismo sw. nie przekazalo nam pewnych i ustalonych
przepisów religijnych, oznaczaloby to, ze Bóg
pograzyl nas w watpliwosciach, a nawet klamstwach[35].
Komentujac cytowana wypowiedz Kalwina, mozna by bylo wyrazic
przypuszczenie, ze Serwet poniósl smierc jedynie dlatego,
ze jego egzegeza Biblii stanowila wyrzut sumienia morderców,
którzy byli w pelni swiadomi przyczyn swego pograzenia
w religijnych watpliwosciach.
PRAWDOPODOBNE PODLOZE ARGUMENTACJI UNITARIANSKIEJ
Argumentacja polityczna polskich unitarian, podobnie jak ta
argumentacja, która Serwet w swoich listach prezentowal
Kalwinowi, nie nosila cech jedynie koniunkturalizmu politycznego,
sluzacego zagwarantowaniu równouprawnienia do czasu,
gdy mniejszosc stanie sie wiekszoscia i odstapi od idei tolerancji
– jak to mialo miejsce w Europie Srodkowej i Wschodniej
po 1989 roku – lecz naznaczona byla wyraznie sladem
egzegezy biblijnej. Róznica pomiedzy ujeciem kalwinskim
a ujeciem wlasciwym dla Serweta i polskich unitarian polegala
na tym, ze pierwszy siegal z zasady do twardych przepisów
staroizraelskiego prawa (i judaistycznej Tory), a drudzy -
zapewne lepiej sobie zdajac sprawe ze stosunku antycznych
chrzescijan do prawa karnego Tory - ponad prawo karne, nadane
Izraelowi przez IEUE za posrednictwem Mojzesza, stawiali to,
które w ich przekonaniu tenze IEUE nadal Izraelowi
kilkanascie wieków po Mojzeszu za posrednictwem Chrystusa.
Starozytny, teokratyczny Izrael znajdujacy sie pod panowaniem
prawa, nadanego przez - pod kazdym wzgledem nietolerancyjnego
wobec swoich przeciwników - Boga, IEUE, byl zatem idealem
i pierwowzorem dla twórców i dziedzicznych beneficjentów
teokratycznego chrzescijanstwa, reprezentowanego zarówno
przez katolickich papiezy, jak bizantyjskich patriarchów.
Równiez przez wiekszosc szesnastowiecznych reformatorów
kosciola. Z Marcinem Lutrem i Janem Kalwinem na czele. Jak
wynika z mojej analizy listów Serweta i literatury
unitarianskiej - idealem akceptowanym przez niego i przez
polskich unitarian byl system zakorzeniony w nowotestamentowym
ujeciu wolnosci sumienia, wolnosci mysli i swobody postepowania,
który wiódl prosta droga do idei oddzielenia
kosciola od panstwa.
IMPONUJACE LOSY UNITARIANSKIEGO POSTULATU
Idea rozdzialu kosciola od panstwa, zaledwie sygnalizowana
przez Michala Serweta, zostala szerzej opracowana przez Jana
Crella i Samuela Crella, a propagowana byla w zachodniej czesci
Europy za pomoca publikacji wydawanych przez braci polskich,
którzy - pod zarzutem zdrady narodowej popelnionej
podczas Potopu szwedzkiego - zostali w 1660 roku zmuszeni
do emigracji z Rzeczypospolitej. Stanowila znaczaca, ideowa
konkurencje wobec idei panstwa wyznaniowego. Jak pisze J.Tazbir,
Z.Ogonowski i M.Hillar[36], ksiazki drukowane w Rakowie, czy
w amsterdamskiej drukarni “Pod Bialym Orlem”,
przez polskich unitarian i ich europejskich wspólwyznawców,
trafialy na pólki tak znaczacych dla Oswiecenia postaci,
jak John Locke, czy Pierre Bayle. Poprzez Bayle’a zawazyly
nastepnie w znacznym stopniu na ideach rewolucji francuskiej,
a poprzez Locke'a - na ideach rewolucji amerykanskiej, tworzacej
system polityczny bardziej funkcjonalny niz ten, który
stworzyli francuscy rewolucjonisci, bo system eliminujacy
- dzieki pomyslowemu rozwiazaniu przyjetemu przez Jamesa Madisona[37]
- mozliwosc wzrostu politycznej przewagi przedstawicieli jakiegokolwiek
wyznania nad przedstawicielami pozostalych wyznan preferowanych
przez obywateli Stanów Zjednoczonych.
ZRÓDLO INSPIRACJI RELIGIJNO-POLITYCZNEJ SERWETIAN
I SOCYNIAN
Zródlem inspiracji M.Serweta i braci polskich, formulujacych
nowe idee i domagajacych sie wolnosci sumienia, byly wylacznie
teksty biblijne, a zwlaszcza wybrane fragmenty Nowego Testamentu,
zupelnie nie przystajace do eklezjologiczno-politycznej rzeczywistosci
europejskiej XVI wieku. Wplyw socynianizmu na polityczna mysl
oswieceniowa - socynianizmu, nalezaloby dodac, zapoczatkowanego
przez teologiczne prace Serweta - jest akceptowany przez polskich
historyków.
(Tak na marginesie: Uwazam, iz mozna przyjac teze, ze rodowodu
europejskiej i amerykanskiej idei demokratycznego panstwa
prawa, (szczególnie, jesli patrzec poprzez pryzmat
cytowanych w niniejszej pracy listów Serweta i pism
politycznych, napisanych przez polskich socynian)[38], nalezy
poszukiwac nie tyle w demokracji atenskiej, co w demokracji
izraelskiej okresu przeddynastycznego, w czasach, gdy
nie bylo króla w Izraelu i kazdy robil to, co bylo
sluszne w jego oczach[39].
Czasy te - okolo czterysta lat poprzedzajacych rok tysieczny
przed nasza era - stanowily dla czesci Izraelitów ideal
organizacji spolecznosci wyznaniowo-politycznej, jaka byl
naród zydowski. Ksiegi Królewskie, Kronik i
te, których autorstwo przypisuje sie prorokom, przedstawiaja
spoleczenstwo, które odeszlo od pierwotnych zasad i,
które bylo przez nastepnych kilkaset lat gnebione przez
wlasna monarchie.
Powód, dla którego szczególnie czasy
sprawowania wladzy przez sedziów stanowic mogly ów
ideal, jest niemalze oczywisty - poniewaz wlasnie wtedy, w
okresie przeddynastycznym, jedynie Bóg IEUE piastowal
oficjalnie tytul króla Izraela[40]; Stwórca
- a nie jakis przypadkowy poborca podatków, zamieniajacy
wlasnych rodaków w swoich niewolników[41]. Tak
przynajmniej istote monarchizmu przedstawil autor biblijnej
ksiegi Samuela.
Historia Izraela, a nie w demokracja atenska, stanowila najprawdopodobniej
pierwowzór dla idei demokratycznych, rodzacych sie
w umyslach unitarianskich pomyslodawców demokratycznego
systemu politycznego, który nastepnie zostal zorganizowany
w Ameryce i Europie. Dla nich bowiem, i to jest uwaga bezsporna,
analiza tresci zawartych na kartach Biblii znaczyla o wiele
wiecej, niz studia nad dziejami - obcej judaizmowi i chrzescijanstwu
- demokracji atenskiej).
Gdy europejska teoria panstwa, od mniej wiecej czasów
Konstantyna Wielkiego, nawiazywala tylko do modelu izraelskiego
z okresu monarchicznego (ok.XI-VI w. p.n.e.), dla Serweta
i polskich unitarian idealem bylo nie tyle panowanie wladców
z rzekomej “bozej laski”, co panowanie samego
Boga, bez zbednych posredników.
Izraelski model organizacji spoleczenstwa z okresu przeddynastycznego,
koniecznie w polaczeniu z nowotestamentowymi modyfikacjami,
stanowil podstawe idei panstwa ponadwyznaniowego, a w drugiej
kolejnosci - wrogiego monarchizmowi systemu demokratycznego,
zapoczatkowanych przez postulaty religijno-polityczne podnoszone
przez Serweta w latach 1531-1553.
Idea wolnosci mysli i sumienia, jakkolwiek nie do zaakceptowania
przez staroizraelski system panstwowy, którego ramy
prawne wyznaczane byly przez ustawy wydane, w powszechnym
przekonaniu autorów ksiag biblijnych, osobiscie przez
IEUE, stanowila element niezbedny Nowego Przymierza - Przymierza,
trzeba dodac, takze bedacego w pojeciu chrzescijan dzielem
IEUE. Przymierza zawartego z Izraelem po wiekach, których
smutne doswiadczenie przekonywalo o nie spelnianiu przez pierwsze,
prawno-panstwowe rozwiazanie, pokladanych w nim nadziei skutecznego
ksztaltowania ludzkich osobowosci. Odtad, to jest wraz z nastaniem
Nowego Przymierza, prawo Stwórcy mialo byc wypisane
w sercach[42], a ten wymóg mijal sie zupelnie z idea
teokratycznego, religijnego nadzoru, akceptowana przez prawo
i wyznaniowe panstwo staroizraelskie, i zaakceptowana pózniej
bez reszty przez monarchistyczny system sredniowiecznej Europy[43].
Prawo karne Nowego Przymierza, zachowujac standardy moralno-obyczajowe
Starego, prowadzilo prosta droga w kierunku idei wolnosci
sumienia - karanie za przestepstwa wzgledem praw boskich zostawiajac
Bogu, a nie ludziom...
Ta wlasnie róznice pomiedzy Starym a Nowym Przymierzem
dostrzegl Serwet, i ona byla podstawowym punktem jego sporu
z Kalwinem w obszarze polityki wyznaniowej panstwa rzadzonego
przez chrzescijan.
Tej róznicy nie udalo sie dostrzec samym chrzescijanom
przez pietnascie wieków przed Serwetem oraz, ogromnej
wiekszosci z nich, jeszcze przez kilka wieków po jego
egzekucji dokonanej przez rzymsko-katolicka Inkwizycje we
wspólpracy z Janem Kalwinem.
Poniewaz dotychczas nikt nie zajal sie kwestia zwiazków
wystepujacych pomiedzy ideami religijno-politycznymi gloszonymi
przez Serweta a identycznie formulowanymi ideami, gloszonymi
przez polskich unitarian, nie jest mozliwe podjecie przeze
mnie krytyki czyjegokolwiek stanowiska.
III. MONISTYCZNA ANTROPOLOGIA
PODSTAWOWE ZAGADNIENIA
Religijna antropologia, która odrzuca idee niesmiertelnosci
duszy, obecna we wszystkich pozostalych systemach religijnych
znanych ludzkosci, stanowi dziedzine, w której wplyw
egzegezy serwetianskiej na doktryne braci polskich jest wyraznie
zaznaczony. Niestety, do wspólczesnosci niewiele sie
zachowalo z monistycznej, anty-animistycznej, szesnasto- i
siedemnastowiecznej literatury religijnej.
Juz samo zaopatrzenie jakiejkolwiek literatury religijnej
w przymiotnik “anty-animistyczna” brzmi paradoksalnie,
gdy sie zwróci uwage na fakt, ze animizm jest nierozerwalnie
zwiazany z wszelka forma religijnosci, obserwowana na Ziemi;
ze religijnosc ludzi wydaje sie byc jedynie pochodna ich spirytystycznych
praktyk. Tymczasem, zdaniem nielicznych znawców doktryn
religijnych judaizmu i chrzescijanstwa[44], wczesnojudaistyczny
i wczesnochrzescijanski poglad na zagadnienie stanu czlowieka
po smierci stanowil zaprzeczenie stanowiska powszechnie akceptowanego
przez ludzkosc od zarania udokumentowanych dziejów.
Stanowisko starozytnych Izraelitów oraz zydowskich
chrzescijan znanych z kart Biblii, mialoby calkowicie odbiegac
od reprezentowanych przez ortodoksyjne judaistyczne i chrzescijanskie
wyznania[45], znane w XVI wieku i aktywne na forum miedzynarodowym
wspólczesnie.
Poniewaz ostatecznym celem badan nad Biblia, prowadzonych
przez sredniowiecznych biblistów oraz szesnastowiecznych
reformatorów zachodniego odlamu chrzescijanstwa, bylo,
przynajmniej w teorii, odkrywanie i przywracanie pierwotnego
wyznania wiary antycznego kosciola, nic dziwnego, ze zainteresowaniem
Serweta objete zostaly takze zagadnienia przez nikogo innego
nie poddawane krytyce. Biblijna antropologia nalezala do takich
wlasnie zagadnien. Posród polskich unitarian, stanem
czlowieka po smierci interesowali sie przede wszystkim Faust
Socyn i Grzegorz Pawel z Brzezin. Chronologicznie, pierwsza
byla anty-animistyczna publikacja Grzegorza Pawla, zatytulowana:
“O prawdziwej smierci, zmartwychwstaniu i zywocie wiecznym”,
wydana w 1568 roku, w której twierdzil, iz dusza nie
jest zadna osoba osobna w czlowieku[46]. Poniewaz jednak nie
udalo mi sie dotrzec do samej ksiazki, nie jestem w stanie
przedstawic podstaw argumentacji jej autora.
PRAWDOPODOBNE WYJASNIENIE GENEZY STANOWISKA UNITARIAN
Dostep do wypowiedzi Fausta Socyna umozliwila mi natomiast
publikacja obszernego fragmentu wykladów, przeprowadzonych
przez niego w dniach 7-21 marca 1601 roku, zamieszczona w
ramach jednej z antologii polskiej mysli filozoficznej i spolecznej
XVI wieku[47]. Jego wyklad “O czlowieku” zawiera
szereg interesujacych argumentów biblistycznych, przemawiajacych
za przyjeciem pogladu na kwestie ludzkiej niesmiertelnosci
zupelnie innego, niz tradycyjny animizm. Nie pozostawiajac
miejsca dla zadnych niedomówien, Socyn twierdzil wprost,
ze dusza ludzka jest smiertelna, trzezwo zauwazajac:
Gdyby dusza zyla po smierci czlowieka, lepiej byloby umrzec,
niz zyc. Wskutek tego tez Katon z Utyki, po przeczytaniu dziela
Platona na temat niesmiertelnosci, targnal sie sam na swe
zycie[48].
Stanowisko to argumentowal Socyn za pomoca fragmentów
biblijnych - wychodzac z ostrzezenia danego Adamowi w Edenie
przez Stwórce: Z drzewa poznania dobra i zla nie wolno
ci jesc, bo gdy z niego spozyjesz, niechybnie umrzesz[49],
które scisle powiazane bylo przez starozytnego narratora
z opisem stworzenia pierwszego czlowieka[50]. Rozumial boska
grozbe doslownie, uwazajac, ze:
Bóg grozi smiercia czlowiekowi, a nie jego cialu. A
wiec musi on zginac i jest rzecza niemozliwa, aby po smierci
czlowieka pozostawala przy zyciu dusza, która by doznawala
jakiejs radosci[51].
Ktokolwiek by chcial pojac rozumowanie Socyna, musi zwrócic
sie do tekstów oryginalnych Biblii, poniewaz powstalo
ono na podstawie analizy zdan hebrajskich.
Niestety, analiza masowo rozpowszechnianych przekladów
Biblii, dokonanych przez zwolenników animizmu, zdajacych
sobie doskonale sprawe z wagi kontrowersyjnych wyrazów,
nie na wiele sie moze zdac. Wyrazy te bowiem, na przyklad
hebrajskie:
· “szeol”, “gehenna”, “ruach”,
i “nefesz”,
które oddane zostaly przez autorów Septuaginty
i Nowego Testamentu za pomoca slów odpowiednio:
· “hades”, “gehenna”, “pneuma”
i “psyche”,
przekladane sa celowo tak, aby sugerowaly istnienie “piekla”
i “niesmiertelnej duszy”.
Brak dostepu do odpowiedniej ilosci danych na temat unitarianskiej
argumentacji sprawia, ze moge tutaj jedynie zaznaczyc istnienie
problemu i zwrócic uwage czytelnika na newralgiczne
dla kwestii animizmu chrzescijanskiego zagadnienie.
ARGUMENTACJA SOCYNIANSKA
Kluczowym dla omawianej kwestii fragmentem biblijnym, na którym
wsparl swa argumentacje Socyn[52], jest jednak fragment, którego
nie zawarl w wykladzie “O czlowieku”. Pozostaje
on wszakze stale obecny w podtekstach interpretacji cytatów,
na które sie w nim powolal. Jest nim sam opis stworzenia
czlowieka, zawarty w ksiedze Rodzaju 2:7, przelozony w cytowanym
przeze mnie w przypisie fragmencie Biblii Tysiaclecia tak,
aby czytelnikom nie nasunelo sie jakies nieprawomyslne skojarzenie.
Wystarczy jednak porównanie tego, wspólczesnego
przekladu z przekladem Biblii Gdanskiej, opublikowanym po
raz pierwszy w 1632 roku, by dostrzec, znaczace dla funkcjonowania
animizmu w ramach chrzescijanstwa, róznice. Przeklad
ten oddaje Rdz 2:7 nastepujaco:
Stworzyl tedy Pan Bóg czlowieka z prochu ziemi, i natchnal
w oblicze jego dech zywota. I stal sie czlowiek dusza zywiaca[53].
Prosze zwrócic uwage zwlaszcza na ostatnie cytowane
zdanie. Wedlug tekstu hebrajskiego, któremu staropolski
przeklad luteranski jest blizszy niz cytowany przeklad wspólczesny,
IEUE stwarzal Adama w dwóch etapach. Najpierw uformowal
jego organizm, a nastepnie do jego wnetrza wtloczyl dech zycia
(hebr. niszmat hajim). Dopiero w ten sposób stal sie
Adam dusza zyjaca (hebr. nefesz haja)[54]. Od tego momentu,
wszyscy pozostali autorzy ksiag Biblii nazywali kazde boskie
stworzenie slowem nefesz, to jest "dusza". W oparciu
o ten fragment mozna bylo takze twierdzic, ze Adam, stworzony
w taki sposób sam byl dusza, a nie - posiadal dusze.
Tutaj tez tkwily podstawy rozumowania Socyna, reprezentowanego
w wykladzie “O czlowieku”, prowadzace w konsekwencji
do zaprzeczenia istnieniu piekla, czyscca i raju, do którego
moglyby, zaraz po zgonie ciala, trafiac ludzkie dusze. Jednoczesnie,
“pieklo” i “raj” - hebrajskie “szeol”
i “eden” - odzyskiwaly w ten sposób swoje
pierwotne, starozytne znaczenie i miejsce w nowym systemie
wierzen, wzorowanym na relacjach zawartych w tekstach pozostawionych
przez antycznych Izraelczyków, przepisywanych odrecznie
przez pokolenia zydowskich skrybów.
Jeden z fragmentów wykladu[55] sugeruje, iz Socyn
rozróznial hebrajski “szeol” (w Septuagincie
i Nowym Testamencie: “hades”; katolickie, prawoslawne
i protestanckie: “pieklo”) od, równiez
hebrajskiej, “gehenny” (w Septuagincie i Nowym
Testamencie: “geenna”; katolickie, prawoslawne
i protestanckie: tez “pieklo”). Musialby, wobec
tego odrózniac, takze hebrajska, “nefesz”
(w Septuagincie i Nowym Testamencie: “psyche”;
polska: “dusze”) od hebrajskiego “ruach”
(w Septuagincie i Nowym Testamencie: “pneuma”;
polski: “duch”).
Musialby sobie ponadto zdawac sprawe z tego, ze greckie wyrazy
zastosowane w Septuagincie i Nowym Testamencie - “hades”
oraz “psyche” - mialy dla autorów biblijnych
zupelnie inne znaczenie, niz dla Greków, których
“psyche” byla substancja niesmiertelna, a po smierci
ciala - czlowiekiem wyzwolonym z jego ograniczen; grecki “hades”
zas - miejscem przebywania niesmiertelnych dusz.
Wobec tego, animistycznego ujecia natury czlowieka, stanal
Socyn w opozycji, zauwazajac jednak:
Przydatnosc tej kwestii na tym polega, izbysmy mogli uwolnic
sie od bledu i poznac nasza nature[56].
Jakkolwiek wspólne zródlo, jakim byla dla Socyna,
Grzegorza Pawla i Serweta hebrajska Biblia, moglo doprowadzic
ich niezaleznie do identycznych, lub podobnych wniosków,
uwazam, iz impuls do biblistycznych badan pierwszych, daly
wyniki medycznych studiów, prowadzonych przez ostatniego
z wymienionych.
ANATOMICZNE ODKRYCIE DOKONANE PRZEZ SERWETA I VESALIUSA
Studia medyczne na Sorbonie, podjete przez Serweta w 1537
roku[57], a zwlaszcza prace przeprowadzane w uczelnianym prosektorium,
w towarzystwie Andrzeja Vesaliusa - ojca nowozytnej anatomii[58]
- doprowadzily do odkrycia przez niego malego obiegu krwi.
Faktem bez precedensu w historii medycyny[59] nazwal to odkrycie
M.Hillar, a to ze wzgledu na szczególnego rodzaju naukowa
intuicje hiszpanskiego lekarza i biblisty. Niezwyklosc odkrycia
polegala mianowicie na tym, ze Serwet - pamietajac kilka biblijnych
wersetów zawierajacych informacje, ze “dusza”
(w znaczeniu: “zycie”) kazdego ciala znajduje
sie w jego krwi[60] - prowadzil sekcje zwlok zastanawiajac
sie nad tym, jak to w ogóle mozliwe. Cytaty z Biblii
stanowily wiec dla Serweta pobudke do badan, które
doprowadzily do wielkiego anatomicznego odkrycia nauki europejskiej.
Inna pobudka do badan ludzkiej anatomii, podjetych przez Serweta,
byl fragment ksiegi Rodzaju 2:7, o którego znaczeniu
w procesie powstawania anty-animistycznych pogladów
Fausta Socyna pisalem wyzej. Sam Serwet tak pisal, nawiazujac
do tego fragmentu:
Z powiewu powietrza Bóg wprowadza dusze w ciala ludzkie,
którym wrodzone jest zycie tchnietego w nie powietrza.
Stad tez 'dusza' po hebrajsku brzmi tak samo, jak 'oddech'.
Z powietrza wprowadza Bóg dusze, wprowadzajac wraz
z sama dusza powietrze i iskre boskosci, która wypelnia
powietrze[61].
Po takim wprowadzeniu zamiescil Serwet wlasny opis drogi,
jaka odbywa dusza za posrednictwem krwi, poprzez nozdrza,
pluca i tetnice, do wszystkich organów ludzkiego ciala.
Tym sposobem obalil poglad starozytnego lekarza greckiego,
Galena, pokutujacy w europejskiej medycynie przez kilkanascie
stuleci, zgodnie z którym siedliskiem duszy ozywiajacej
cialo byla watroba, co mialo i swoje praktyczne konsekwencje
w lekarskiej praktyce upuszczania krwi i przeprowadzania zabiegów
lewatywy. Serwet, zamiast tych sposobów, uswieconych
przez medyczna tradycje, stosowal leczenie za pomoca syropów.
Trudno byloby wykazac wprost - ze wskazaniem w zródlach
zdan, w których by pisal o tym bez obawy przed Inkwizycja
- ze Serwet nie akceptowal idei niesmiertelnosci duszy. Jakkolwiek
zdawal sie zupelnie ten temat pomijac w opisie wyników
swych badan, którego fragment przytoczylem, to jednak
w trakcie procesu, przeprowadzonego przed Rada Genewy, w liscie
wystosowanym do tejze Rady, zbijal oskarzenie rzucone przez
Kalwina, zgodnie z którym mialby gdziekolwiek napisac,
iz dusze sa smiertelne[62]. Biorac jednak pod uwage fakt,
ze byl aresztowany w polowie sierpnia 1553 roku, a list nosi
date 22 wrzesnia tegoz roku, oraz warunki, w jakich przebywal
w genewskim wiezieniu uwazam, iz slowa wieznia mogly stanowic
tylko wybieg. Podobnym wybiegiem bylo zapewnianie Rady, podczas
trzeciego przesluchania, w dniu 17 sierpnia, ze wierzy w Trójce[63],
kiedy nie sklamal bynajmniej mówiac, ze wierzy w Ojca,
Syna i Ducha Swietego, zaznaczywszy przy tym, ze pojmuje sam
wyraz “Trójca” inaczej niz wspólczesni
mu teologowie. Moim zdaniem, Serwet, widzac, ze ma do czynienia
z sedziami, którzy sa kompletnymi ignorantami w sprawach,
o które zostal oskarzony oraz, ze Kalwin zrobi wszystko,
co w jego mocy, byle tylko nie wypuscic go zywego z Genewy,
postanowil ratowac sie w jakikolwiek sposób.
Do przypuszczenia, iz Serwet mimo wszystko niesmiertelnosci
duszy nie akceptowal sklania mnie nie tylko wlasna opinia
Kalwina, ale przede wszystkim interpretacja Rdz 2:7, dokonana
przez hiszpanskiego reformatora. Otóz, bedac znawca
hebrajskiego tekstu Biblii, ten odkrywca malego obiegu krwi
napisal, ze z powiewu powietrza Bóg wprowadza dusze
w ciala ludzkie[64], a takze, przywolujac postac Adama i ten
sam fragment ksiegi Rodzaju, ze: przez tchniecie w usta i
nozdrza prawdziwie zostala wprowadzona dusza[65]. Biorac pod
uwage wspomniana erudycje biblistyczna Serweta, uwazam, ze
nie mógl nie dostrzec, iz tekst hebrajski nic nie mówi
o wprowadzaniu do wnetrza Adama "duszy", lecz celowo
przytoczyl wlasnie fragment Rdz 2:7, aby tym latwiej, gdy
nastanie po temu bardziej dogodna pora, wykazac, ze Adam nie
otrzymal “duszy”, ale zostal stworzony przez Boga
jako “dusza zyjaca”.
Powstaje pytanie: “Jakimi drogami moglaby przeniknac
do Polski, a szczególnie do prac Grzegorza Pawla i
Fausta Socyna, idea psychofizycznego monizmu, przywrócona
przez Serweta na podstawie wyników sekcji zwlok i analizy
starohebrajskich swietych ksiag?”.
Co do Socyna, wiadomo, ze przebywal w Szwajcarii przez trzy
lata, od okolo 1575 roku. Tam tez napisal swe pierwsze dziela
- “De Iesu Christo Servatore” i “De statu
primi hominis ante lapsu”, po czym, w 1578 roku, udal
sie do Siedmiogrodu, by na stale osiedlic sie w Polsce, w
rok pózniej[66]. Brak jednakze jakichkolwiek poszlak
laczacych go z Serwetem osobiscie. W chwili jego meczenskiej
smierci, to jest w roku 1553, Faust Socyn liczyl sobie zaledwie
czternascie lat. Jedynym lacznikiem pomiedzy Faustem a Serwetem,
i jego pismami, móglby byc stryj Fausta - Leliusz Socyn
- prawdopodobnie serwetianin, na co wskazywaloby skierowanie
bratanka w roku 1561 do Lyonu[67], a wiec do miasta, gdzie
Serwet prowadzil swa praktyke lekarska przez kilkanascie lat,
piszac jednoczesnie swoja, ponadpiecsetstronicowa “Restytucje
chrzescijanstwa”. Byc moze funkcjonowalo tam jakies
srodowisko osób sympatyzujacych z pogladami Serweta,
kontakt z którymi móglby byc uznany przez Leliusza
za pozyteczny dla Fausta.
Na temat kontaktów Grzegorza Pawla z wloskimi serwetianami
wiadomo, ze pozostawal on pod przemoznym wplywem lekarza,
Grzegorza Biandraty. Tyle ustalil M.Wajsblum, nazywajacy nawet
Biandrate mianem spiritus movens[68] teologicznych zapalów
Grzegorza Pawla. Z drugiej strony, Biandrata uwazany bywa
za osobe odpowiedzialna za upowszechnienie we Wloszech odkrycia,
dokonanego przez Serweta w dziedzinie ludzkiej anatomii[69].
Polaczenie obu poszlak z danymi na temat przybycia Biandraty
do Polski, które mialo miejsce w roku 1562, oraz data
publikacji przez Grzegorza Pawla “O prawdziwej smierci,
zmartwychwstaniu i zywocie wiecznym”, która sie
ukazala drukiem w roku 1568, ukazuje bardzo prawdopodobna,
moim zdaniem, trase wedrówki, jaka odbyla serwetianska
antropologia, od badan anatomicznych prowadzonych przez Serweta,
do “O prawdziwej smierci...” autorstwa Grzegorza
Pawla i wykladu “O czlowieku”, wygloszonego przez
F.Socyna w 1601 roku.
Nawet, gdyby Serwet szczerze wierzyl w niesmiertelnosc duszy,
geneza niewiary w jej niesmiertelnosc, argumentowanej za pomoca
fragmentów Biblii, stanowiacej rzekomo podstawe animistycznego
wyznania wiary setek milionów chrzescijan[70] - geneza,
jaka staram sie w niniejszej pracy zasugerowac - wydaje sie
siegac wlasnie do wyników jego badan medycznych i biblistycznych.
Niestety, polska i amerykanska historiografia, do której
mam dostep, milczy zupelnie na temat serwetianskiego anty-animizmu
i genezy anty-animizmu w doktrynie religijnej braci polskich.
Wobec powyzszego, nie mam mozliwosci odniesc sie do czyjegokolwiek
stanowiska w tej, jakze istotnej dla badan nad geneza ich
doktryny, kwestii.
IV. UNITARIANSKA TEOLOGIA
PODSTAWOWE ZAGADNIENIA
Fundamentem systemu doktrynalnego stworzonego przez M.Serweta
byla, równiez samodzielnie przez niego opracowana,
a nie znana w Europie przed szesnastym stuleciem, metoda prowadzenia
badan nad Nowym Testamentem i dociekania sensu zawartych w
nim twierdzen - takiego, jaki bylby zrozumialy dla chrzescijan
zyjacych w pierwszym wieku naszej ery, znajacych oryginalne
teksty hebrajskiej Biblii i sluchajacych wypowiedzi Chrystusa
w jezyku hebrajskim. Polegala ona na konsekwentnym przytaczaniu
w komentarzach do Nowego Testamentu oryginalnego brzmienia
cytatów starotestamentowych, zawartych przeciez w kazdej
z jego 27 ksiag.
Bedac metoda równie konsekwentnie unikana przez egzegetów
reprezentujacych pozostale nurty chrzescijanstwa, stanowi
najbardziej czytelny identyfikator unitarianskiego nurtu reformacji.
Szczególnie w sytuacji, gdy ani jeden z szesnastowiecznych,
trynitarianskich reformatorów Kosciola, a tym bardziej
nikt sposród hierarchów Kosciola prawoslawnego
czy katolickiego, nie odwazyl sie nigdy na jej stosowanie.
Metoda ta bowiem ujawniala bezpodstawnosc najwazniejszych
dogmatów, podawanych do wierzenia narodom europejskim
przez kaplanów tych kosciolów.
Serwet i polscy unitarianie stosowali metodologie egzegetyczna,
bedaca antyteza metody stosowanej przez egzegetów trynitarianskich.
Trynitarianska metodologie egzegetyczna uznawali tym samym
za antyteze metodologii wczesnochrzescijanskiej. Gdy tamci
usuwali z przekladów Biblii na jezyki europejskie tetragram
imienia IEUE, zagrazajacy teologii trynitarianskiej –
Serwet i unitarianie go przywracali tam, gdzie sie znajduje
w hebrajskim tekscie Starego Testamentu. Tym samym, przywracali
jednoczesnie imie izraelskiego Boga, IEUE, równiez
starotestamentowym cytatom zawartym w Nowym Testamencie. A
tego za wszelka cene uniknac pragneli - i nadal pragna - teologowie
trynitarianscy. Teologie trynitarianska ten nie skomplikowany
zabieg zupelnie eliminuje, jako doktryne rzekomo “oparta
na analizie Biblii i apostolskiej tradycji”. Wszak apostolowie
poslugiwali sie biegle jezykiem hebrajskim, a ich wlasne wypowiedzi,
uzupelnione o brakujacy w trynitarianskich odpisach Nowego
Testamentu tetragram, swiadcza o tym, iz wszyscy preferowali
judaistyczna teologie swych przodków.
Te sposród nowotestamentowych fragmentów, które
przytaczano w dyskusjach teologicznych – bedace w oczach
hierarchów prawoslawnych, katolickich i protestanckich
swiadectwem wiary starozytnego Kosciola w Trójce[71]
– zostaly przez unitarian poddane nowej analizie, opartej
o zasade porównywania ich tresci z trescia fragmentów
zródlowych zawartych w tekscie hebrajskim Biblii.
Dopiero na tej podstawie udalo sie im dojsc do wniosku, ze
teologia wczesnochrzescijanska byla identyczna z teologia
judaistyczna, a punkty styczne obydwu znajdowaly sie na plaszczyznie
pogladów kreacjonistycznych i chrystologicznych. W
tym samym czasie, gdy trynitarianie w przedwiecznym Logosie
widzieli Stwórce wszechswiata, unitarianie, dokladnie
tak jak wyznawcy judaizmu, za Stwórce uwazali Jahwe,
narodowego i panstwowego Boga starozytnego Izraela[72]. Jak
w zwiazku z tym zauwazyli L.Szczucki i J.Tazbir, unitarianie
starali sie wykazac przede wszystkim, ze starozytnosc chrzescijanska
nie znala Boga istnosci, Boga esencji, Boga Trojakiego[73].
Odrzucili zatem teze, jakoby Bóg starozytnych i im
wspólczesnych zydów, a zarazem Bóg pierwszych
chrzescijan, bedacych zydami, byl Trójca. To z kolei,
dla rodzacej sie unitarianskiej historiozofii bylo równoznaczne
z uznaniem, ze wkrótce[74] po smierci apostolów
nastapilo zapowiadane przez nich odstepstwo[75], polegajace
glównie na zastapieniu w chrzescijanskim wyznaniu wiary
Boga izraelskiego Jahwe przez stwór zupelnie nowy[76],
nazywany “Trójca”.
Zgodnie z opinia Serweta, nazwa ta powstala nie wczesniej,
jak po soborze nicejskim z 325 roku n.e., o czym byl przekonany,
poniewaz nie byl w stanie odnalezc nawet nazwy “Trójca”
w pismach ojców kosciola, zyjacych w okresie od I do
IV wieku n.e. Podczas genewskiego procesu Kalwin przedstawil,
co prawda fragment jednego z pism Justyna, zyjacego w II wieku
n.e., zawierajacy ta nazwe, ale - jak sie ostatecznie okazalo[77]
- zostal on interpolowany przez jakiegos nieznanego skrybe.
Oczywiscie, dla Kalwina, który zarzucal swej ofierze
szkalowanie Mojzesza dlatego tylko, ze napisala w jednym z
przypisów do francuskiego wydania “Geografii”
Ptolemeusza, iz Izrael jest krajem pustynnym, podczas gdy
Mojzesz pisal, ze plynie mlekiem i miodem[78], róznice
pomiedzy starszymi a mlodszymi manuskryptami pism Justyna
nie stanowily problemu. Tak zarzut szkalowania Mojzesza dolaczyl
do oskarzenia, na podstawie którego Rada Genewy skazala
Serweta na smierc, a sposród odpisów pism Justyna
wybral Kalwin wlasnie ten, który mógl byc podstawa
wydania wyroku skazujacego.
Poniewaz dostrzeglem uderzajace podobienstwo w zbiorze biblistycznych
argumentów prounitarianskich, reprezentowanych w pismach
M.Serweta i w dokumentach dotyczacych jego procesu oraz w
literaturze polemicznej braci polskich uznalem, ze zestawienie
jego wypowiedzi z wypowiedziami polskich unitarian na temat
kluczowych dla teologii chrzescijanskiej wersetów biblijnych
jest niezbedne dla ustalenia zwiazku ich doktryny z doktryna
wloskiego srodowiska serwetianskiego[79]. Dopiero na podstawie
takiego zestawienia i analizy wielu wypowiedzi mozna bylo
odpowiedziec na pytania nasuwajace sie w trakcie badan nad
geneza doktryny polskich unitarian. Glównie dlatego,
ze dazylem do wykazania nie tylko osobistego udzialu Wlochów
w tworzeniu podstaw Kosciola unitarianskiego w Polsce, ale
takze do ukazania w pelni zakresu wplywu metodologicznych
podstaw egzegezy serwetianskiej na teologie braci polskich.
Wyniki analizy opartej o wspomniane zestawienie sprawily,
ze zwiazek polskiego unitarianizmu z reformacyjna dzialalnoscia
Serweta z lat 1531-1553 stal sie dla mnie kwestia bezsporna.
Przede wszystkim zas, podjalem próbe udzielenia zadowalajacej
odpowiedzi na pytanie, czy doktryna unitarianska, a zwlaszcza
jej metodologiczne podstawy, zrodzona zostala w calosci na
polskiej ziemi, jak uwaza znaczna czesc polskich badaczy[80],
czy raczej zostala na niej zaszczepiona[81], w niemal gotowej
postaci, przez wloskich misjonarzy unitarianskich? Druga z
wymienionych mozliwosci jest przedmiotem moich badan, których
dotychczasowe efekty prezentuje w niniejszej pracy.
KWESTIA TETRAGRAMU
Jak juz zaznaczylem, do podstawowych problemów szczególnie
mocno zwiazanych w XVI i XVII wieku z kontrowersja teologiczna
unitarianizm-trynitarianizm, nalezalo zagadnienie poprawnie
udokumentowanej za pomoca tekstów biblijnych identyfikacji
Boga wczesnochrzescijanskiego. Sprawa najwyzszej wagi dla
Serweta i dla braci polskich bylo w zwiazku z tym udzielenie,
w miare precyzyjnie uzasadnionej, odpowiedzi na pytanie:
“Czy starotestamentowy Jahwe to nowotestamentowy Bóg
Ojciec[82]? – A moze Jahwe to raczej, wyimaginowana
zdaniem Serweta przez greckich filozofów, “Trójca”,
uznawana za Boga przez wszystkich wspólczesnych mu
prawoslawnych, katolickich i protestanckich teologów?”.
Fundamentalne znaczenie tego problemu dla funkcjonowania chrzescijanskiej
teologii zmuszalo unitarian do stalego porzadkowania argumentów
w celu stworzenia mozliwie najefektywniejszej dydaktyki wlasnego
nurtu teologicznego, a przyczyna, dla której wlasnie
to zagadnienie posiadalo tak duze znaczenie dla przebiegu
toczonej dyskusji teologicznej bylo wielokrotne[83] powolywanie
sie autorów Nowego Testamentu na te fragmenty Starego,
w których wystepuje tetragram imienia Jahwe. Pomimo,
ze nie sposób bylo go odnalezc w zadnym z manuskryptów
nowotestamentowych[84], zachowanych przez kler trynitarianski,
unitarianie intuicyjnie wypelniali luke dostrzegana w relacjach
powszechnie przypisywanych apostolom. Robili to wspierajac
sie autorytetem tekstu zródlowego[85], a wiec z punktu
widzenia wspólczesnej praktyki prowadzenia badan historyczno-literackich.
Stosujac metode jak najbardziej zasadna.
M.Serwet, w trakcie analizy zródel, na które
powolywal sie Chrystus i jego apostolowie, dostrzegl niebywale
istotna prawidlowosc. Zauwazyl, ze metoda interpretacji Nowego
Testamentu oparta o zasade porównywania jego fragmentów
ze zródlami, na które sie tak czesto powoluje,
eliminuje calkowicie trynitarianizm z teologii chrzescijanskiej.
Z tej wlasnie metody czerpal dowody na to, ze teologia wczesnochrzescijanska
nie byla teologia trynitarianska.
Trynitarianizm pojmowany byl przez Serweta, jako uboczny
efekt niedorzecznych spekulacji greckich filozofów.
Lapidarnie podsumowal wyniki wlasnych badan nad znaczeniem
dla egzegezy chrzescijanskiej tetragramu i wyrazów
“Elohim” i “Adonaj” twierdzeniem,
ze nieznajomosc tej sprawy dziwnie zwiodla filozofów
greckich[86], oraz:
wszystkie te sprawy[87] nalezy dokladnie zbadac; nie przysporzylyby
nam tyle klopotu, gdyby Grecy byli nauczyli sie hebrajskiego[88].
Bylo to równoznaczne ze stwierdzeniem, ze teologia
wczesnochrzescijanska, to jest ta, która byla preferowana
przez zydowskich zalozycieli kosciola w polowie I wieku naszej
ery, byla teologia identyczna z teologia judaizmu.
Poniewaz drukowane zródla, bedace udokumentowaniem
wyznania braci polskich, zawieraja caly szereg dowodów
stosowania przez nich tej podstawowej metody egzegezy serwetianskiej,
przechodze do jej prezentacji na wybranych przez siebie przykladach.
ZNACZENIE I FUNKCJA TETRAGRAMU
Jeden z wersetów ksiegi Psalmów, Ps 110:1, stanowil
fragment wazniejszego sposród starotestamentowych tekstów
wykorzystywanych przez apostolów w celu wykazywania,
ze Jezus z Nazaretu jest obiecanym Mesjaszem. Werset ten,
w przekladzie z oryginalnej wersji hebrajskiej[89] brzmi nastepujaco:
Wyrocznia Jahwe dla Pana mego: 'Siadz po prawicy mojej, az
poloze nieprzyjaciól Twoich, jako podnózek u
stóp Twoich'[90].
L’ADONAJ CZY RACZEJ – L’ADONI?
M.Serwet przytoczyl jeden raz ten fragment w swej pierwszej
publikacji poswieconej doktrynie wczesnochrzescijanskiej,
“O bledach Trójcy”, publikujac jednoczesnie
fragment oryginalnego tekstu biblijnego w jezyku hebrajskim
i za pomoca alfabetu hebrajskiego. Poprawna transliteracja
lacinska hebrajskiego cytatu Ps 110:1 to: Neum IEUE l’Adoni[91],
w odróznieniu od mniej poprawnej transliteracji: Neum
Jehovah le’Adonaj, mogacej sugerowac dialog jednego
Jahwe z jakims drugim Jahwe. Oczywiscie, o ile zalozymy, iz
tytul “Adonaj” mozna stosowac wylacznie w odniesieniu
do IEUE.
Serwet przedstawil swoja opinie w “De Trinitatis erroribus”,
krótko piszac:
To, ze Tomasz, J.20, nie powiedzial o Chrystusie 'Jehovah',
lecz 'Elohim' i 'Adonaj’[92], udowodnie pózniej[93].
Owo “pózniej”, o którym pisal na
14 stronie swego dziela, nastapilo na stronie 21, gdzie zacytowal
Ps 110:1 po hebrajsku.
Wyrazem szczególnego znaczenia, przypisywanego przez
wczesny Kosciól Ps 110:1, bylo jego kilkunastokrotne[94]
przytoczenie w tekstach nowotestamentowych. W przekladzie
z Septuaginty, starozytnego tlumaczenia wersji hebrajskiej
ksiag biblijnych na jezyk grecki[95], a takze w przekladzie
z greckiego tekstu Nowego Testamentu[96], omawiany werset
brzmi nieco inaczej, niz hebrajski. Jakis wczesnosredniowieczny,
chrzescijanski kopista, a bynajmniej nie autor, greckiego
przekladu ksiegi Psalmów, wlozyl w usta hebrajskiego
psalmisty slowa: “Rzekl Pan do Pana mego”, co
stalo sie dla pózniejszych zwolenników teologii
trynitarianskiej wystarczajacym powodem do twierdzenia, ze
obaj “Panowie” sa sobie równi. Oczywiste
jest, ze odwolywanie sie unitarian do tekstu hebrajskiego,
jako do tekstu zródlowego wszelkich cytatów
Ps 110:1 zawartych w Nowym Testamencie, zasadniczo ograniczalo
mozliwosci ewentualnych trynitarianskich spekulacji na ten
temat.
W teologicznej literaturze polemicznej okresu, poruszajacej
zagadnienie genezy trynitarianizmu, odnalazlem bardzo liczne
przyklady uderzania przez unitarian wlasnie w ten czuly punkt,
wrecz achillesowa piete, wszechwladnego ówczesnie systemu
koscielnego. Dla potrzeb tej pracy przedstawiam ponizej kilka
z nich, w celu unaocznienia dostrzezonych przeze mnie zasad
egzegetycznych laczacych serwetianizm z unitarianizmem.
Trzy, sposród nowotestamentowych fragmentów,
gdzie zostal przytoczony Ps 110:1, zdawaly sie unitarianom
swiadczyc, ze ewangelisci Mateusz[97], Marek[98] i Lukasz[99]
zgodnie wlozyli w usta Chrystusa slowa, w których ten
calkiem jednoznacznie utozsamial sie nie z Panem-IEUE, ale
raczej z drugim, sposród wymienionych w cytowanym fragmencie,
“Panów” - to jest tylko z Mesjaszem, o
którym najwyrazniej pisal psalmista.
Podobnie, znajomo unitarianski wydzwiek mialo hebrajskie
brzmienie Ps 110:1 w ustach apostola Piotra, poslugujacego
sie nim w jednym ze swych publicznych wystapien, które
zakonczyl slowami: Niech wiec caly dom Izraela wie z niewzruszona
pewnoscia, ze tego Jezusa, którego wyscie ukrzyzowali,
uczynil Bóg i Panem, i Mesjaszem[100]. Rozumowanie
unitarian poszlo w kierunku wniosku, ze, jezeli Bóg,
o którym mówil Piotr, byl tym IEUE, o którym
napisal psalmista, a Jezusowi przyslugiwal zaledwie tytul
Pana i Mesjasza, nalezaloby precyzyjnie ustalic kto jest kim
- w tym i w pozostalych fragmentach Nowego Testamentu powolujacych
sie na jakikolwiek tekst, bedacy w oryginale tekstem hebrajskim
zawierajacym tetragram.
W trakcie sledzenia biegu mysli unitarianskich polemistów,
doszedlem do wniosku, ze wspólnym mianownikiem ich
teologicznych poczynan bylo dazenie do precyzyjnej, nie budzacej
watpliwosci pozostalych uczestników licznych dyskusji,
identyfikacji starotestamentowego IEUE jako izraelskiego,
a zarazem wczesnochrzescijanskiego, Boga, Stwórce wszechswiata,
stanowila owoc i ostateczny cel stosowania omawianej metody
serwetianskiej egzegezy.
SZ’MA ISRAEL NA USTACH CHRZESCIJANSKIEGO MESJASZA
Judaistyczne wyznanie wiary samego Chrystusa, które
zapisane zostalo w pelnej formie tylko przez ewangeliste Marka[101],
bedac cytatem z ksiegi Powtórzonego Prawa 6:4, w oryginalnym
tekscie hebrajskim zawiera tetragram. Polski przeklad tego
wyznania z wersji hebrajskiej brzmi:
Sluchaj Izraelu, IEUE, Bóg nasz, IEUE jest jedyny.
Bedziesz milowal IEUE, Boga swego calym swoim sercem, cala
swoja dusza, calym swoim umyslem i cala swoja moca[102].
Autorzy Katechizmu Rakowskiego zwrócili uwage na znaczenie
cytowanego fragmentu, piszac:
Jeslibysmy nie wierzyli, iz Bóg jeden tylko jest, tedybysmy
z strony tej drogi na umysle roztargnieni byc musieli, nie
wiedzac, który je nam pewnie podal. Dla której
to przyczyny tez nam Bóg bardzo czesto w Pismie swietym
przypomina, iz Bóg jest jeden (Deut. 6:4) jako masz
u Mojzesza, co tez powtarza pan Jezus u Mateusza i u Marka
swietych (Mat 19:17; Mk 12;29): 'Sluchaj Izraelu, Iehowa,
Bóg twój, Bóg jedyny jest'[103].
Jakby nie dosc bylo, ze IEUE uznawany byl przez unitarian
za osobe, z która nie da sie identyfikowac osoby Chrystusa
- judaistyczna Szema w ustach chrzescijanskiego Mesjasza zdawala
sie byc najciezszym z ich argumentów. Chrystus bowiem,
juz przez fakt jej wypowiedzenia, sam przedstawil sie jako
prawowierny zyd, to jest - wyznawca Boga Jahwe, a nie Trójcy,
za której “druga osobe” nalezaloby go uznac,
gdyby dawac wiare teologom trynitarianskim.
Na cytowane przez Chrystusa slowa Mojzesza powolal sie, podczas
tzw. synodu rozlamowego, 30 marca 1565 roku, Grzegorz Schoman.
Gdy zgromadzeni na synodzie ewangelicy, po tydzien caly toczacych
sie sporach o to, czy Stwórca wszechswiata jest Bóg
Ojciec, czy przedwieczny Logos Chrystus, nadal nie mogli dojsc
do jednakowych wniosków, ten lubelski minister Kosciola
kalwinskiego przytoczyl lacinski przeklad zydowskiej Szemy,
pytajac oponentów o ich rozumienie slów: Audi
Izrael, Dominus, Deus tuus, Deus unus est[104]. Pytanie padlo
w momencie, gdy przywódca trynitarianskiej opozycji,
ksiadz Sarnicki, usilowal wykazac, iz Bóg (lac. Dominus),
o którym napisal Mojzesz, to jeden Bóg: Ojciec,
Syn i Duch Swiety, a zatem “Trójca”[105].
Inaczej mówiac, zdaniem ks.Sarnickiego Jahwe to “Trójca”.
Czy wynikly jakies dalsze rozmowy na kanwie polaczenia cytatu
z ksiegi Powtórzonego Prawa ze slabo przemyslana wypowiedzia
ks.Sarnickiego - tego autor protokolu synodalnego nie podaje.
Natomiast jeden z uczestników synodu przeprowadzonego
trzy lata pózniej, w marcu 1569 roku w Belzycach, Szymon
Budny, dokonal sprecyzowania stanowiska unitarianskiego, publikujac
w roku 1574 wlasny przeklad Nowego Testamentu, w którym
miejsce slowa “Dominus” zajelo imie Boga, obecne
w hebrajskim oryginale. Z polaczenia zas wypowiedzi ks.Sarnickiego
z tak zmodyfikowanym fragmentem nowotestamentowym wynikaloby
ostatecznie, ze Bóg Jahwe, wedlug Sarnickiego - Ojciec,
Syn i Duch Swiety - jest Bogiem jedynym, którego Chrystus
milowal z calego swojego serca, sil i umyslu. Konsekwencja
rozumowania ks. Sarnickiego byloby niechybnie twierdzenie,
iz Chrystus kochal równie mocno Boga Ojca, Ducha Swietego,
jak i (sic!) Syna. Wypowiedz Chrystusa ukazana zostalaby zatem
w nadzwyczaj komicznym swietle. Prawdopodobnie wlasnie ukazywanie
na podobnych przykladach absurdalnosci trynitarianskich wywodów
teologicznych stanowilo glówna przyczyne, dla której
Budny zaryzykowal zamieszczenie imienia Boga w kilku fragmentach
swego przekladu Nowego Testamentu[106]. Zrobil zreszta tylko
to, co uczynil zaledwie czterdziesci trzy lata wczesniej M.Serwet,
gdy po raz pierwszy odwolal sie w trakcie interpretowania
tekstów nowotestamentowych do ich hebrajskiego zródla.
PRZEKLAD SZYMONA BUDNEGO
Stosowanie metody przywracania cytatom starotestamentowym,
zawartym w Nowym Testamencie, ich pierwotnego brzmienia, otwieralo
przed unitarianskimi egzegetami mozliwosci interpretacyjne
ograniczone jedynie liczba tychze cytatów. Wsród
nich znajdowaly sie równiez trzy fragmenty ewangelii
Mateusza, w których Chrystus, kuszony przez jednego
z upadlych aniolów, zwraca sie do niego z odpowiedzia:
Nie samym chlebem zyje czlowiek, lecz kazdym slowem, które
wychodzi z ust IEUE[107], Nie bedziesz wystawial na próbe
IEUE, Boga swego[108], oraz IEUE, Bogu swemu, bedziesz oddawal
poklon i Jemu samemu sluzyc bedziesz[109].
W roku 1574 Szymon Budny, aktywny uczestnik synodów
braci polskich, znawca jezyków biblijnych, opublikowal
wlasny przeklad Nowego Testamentu, w którym powyzsze
cytaty uzupelnil imieniem Boga, pomimo tego, ze nie wystepuje
ono w zadnym ze znanych greckich manuskryptów tego
dziela. A jednak, wiedziony zapewne pragnieniem ukazania czytelnikowi
fragmentów starotestamentowych, na które powolywal
sie Chrystus, w ich oryginalnym brzmieniu, wystapil w ten
sposób przeciwko wielowiekowej tradycji biblistyki
europejskiej. Dla jego unitarianskiej egzegezy istotne bylo
to, ze slowa Chrystusa padaly w odpowiedzi na zadania czci
i podjecia próby sprawdzenia aktualnosci proroctwa
dotyczacego Mesjasza, zapisanego przez autora jednego z Psalmów[110],
ponawiane przez demona. W odpowiedzi, Chrystus powolal sie
na stare prawo izraelskie, czyniace Jahwe jedynym obiektem
kultu, co dla Budnego bylo faktem o ogromnym znaczeniu. Sam
bowiem Chrystus jasno dawal do zrozumienia, ze nie uwaza siebie
samego za Jahwe. Zastosowanie w tym przypadku serwetianskiej
zasady powolywania sie na tekst hebrajski podczas interpretacji
tych fragmentów Nowego Testamentu, które zawieraja
cytaty ze Starego, zawierajace z kolei tetragram IEUE, w moim
odczuciu jest kwestia bezsporna.
Zwiazek z kontrowersja unitarianizm-trynitarianizm maja równiez
naukowe badania biblistyczne prowadzone przez Budnego, który
dotarlszy do pewnych greckich i lacinskich tekstów,
sluzacych autorom przekladów Nowego Testamentu na jezyki
europejskie za teksty zródlowe[111], zauwazyl wiele
znaczace róznice, zachodzace pomiedzy nimi[112]. Byly
one dlan razace do tego stopnia, ze poczul sie zobowiazany
napisac:
Jest wiele ludzi tak nierozsadnych, laskawy czytelniku, nie
tylko miedzy prostakami, ale i miedzy tymi, co sie za madrych
maja, którzy swiete Pismo rzekomo czytaja, a inni je
i wykladaja, a jednak co sie z nim dzieje, nie wiedza ani
czuja. Bo jakie im kolwiek ksiegi do rak przypadna (gdyby
je tylko Biblia albo Nowym Testamentem zwano), bezpiecznie
je czytaja, na to nic nie dbajac ani o tym wiedzac, ze w takim
mnóstwie ksiag takich o wiele wiecej jest falszywych,
niz szczerych albo prawdziwych[113].
To stanowisko, wyrazone przez Budnego we wstepie do wydania
Nowego Testamentu z roku 1574, bylo efektem porównywania
przez niego róznych, naukowych opracowan tekstu nowotestamentowego,
ale takze polskich i cerkiewno-slowianskich druków
i manuskryptów, o których niedoskonalosciach
pisal bez najmniejszej zenady, czy falszywego religijnego
zgorszenia.
Badania biblistyczne sprawily, ze Budny, wyprzedziwszy polska
biblistyke o czterysta lat, jako pierwszy Polak zauwazyl i
oglosil drukiem brak tzw. “Comma Johanneum” w
najstarszych odpisach pierwszego listu Jana 5:7. Tekst ów
móglby pelnic role mocnego argumentu na rzecz trynitarianizmu,
i zapewne przez czas jakis taka role pelnil, gdyby nie fakt,
ze zostal dopisany, nie wiadomo dokladnie kiedy, przez jakiegos
rozmilowanego w Trójcy mnicha, który do slów:
Trzej bowiem daja swiadectwo dokooptowal swoje: W niebie Ojciec,
Syn i Duch Swiety, a Ci Trzej sa jednoscia[114]. Sugestia
jednosci Trójcy, jako zywo przypomina postulaty zglaszane
przez ks.Sarnickiego w trakcie synodu rozlamowego, w roku
1565, a niemal na pewno stanowi nawiazanie do Szemy z jej
IEUE, Bóg nasz, IEUE jeden jest. Brak ostatnich stron
w egzemplarzu przechowywanym w Zakladzie Narodowym im.Ossolinskich
we Wroclawiu uniemozliwil mi niestety sprawdzenie, czy Budny
wykorzystal swoje odkrycie w omawianym wydaniu przekladu Nowego
Testamentu z roku 1574.
Brak akceptacji ze strony Budnego dla obecnosci wyrazu “Bóg”
w kilku fragmentach Nowego Testamentu, która wyrazil
dobitnie we wstepie do swego przekladu z roku 1574, swiadczyc
moze na korzysc ewentualnej tezy, jakoby nie mial pojecia
o serwetianskim pojmowaniu tego wyrazu. Jednakze nie usuwal
go bezpodstawnie, ani tez nie robil tego w oderwaniu od tendencji,
panujacych ówczesnie w biblistyce, na co wskazuje komentarz
L.Szczuckiego[115], piszacego o Erazmie z Roterdamu, jako
o prekursorze usuwania 1J 5:7-8 z tekstu nowotestamentowego.
Luter, który przelozyl Nowy Testament na jezyk niemiecki
korzystajac podobno z jego krytycznego opracowania dokonanego
przez Erazma z Roterdamu[116], nie uwzglednil jego antytrynitarskiego
odkrycia. W slad za tym Biblia Gdanska[117], bedaca przekladem
dokonanym przez polskich ewangelików zachowala calosc
skazonego fragmentu.
ZASADY UNITARIANSKIEJ INTERPRETACJI NOWEGO TESTAMENTU
Metoda badan nad Biblia, a szczególnie nad Nowym Testamentem,
która zostala opracowana przez M.Serweta, byla prostym
przeciwienstwem metody stosowanej dotychczas przez wszystkich
chrzescijanskich egzegetów, co najmniej od czasu usuniecia[118]
z tekstu greckiej Septuaginty przez nie znanych sprawców
hebrajskiego tetragramu IEUE. W tym samym czasie, teologowie
i biblisci trynitarianscy zastepowali go nagminnie w swych
przekladach Starego Testamentu, komentarzach biblijnych, kazaniach
i w innych sytuacjach, w których poslugiwali sie starotestamentowymi
cytatami[119], poslugujac sie wyrazami zastepczymi. Slowa
“Pan” i “Bóg” nie komplikowaly
bowiem zagadnien teologicznych tak bardzo, jak imie Jahwe,
obecne w hebrajskim oryginale Starego Testamentu. Kontynuowali
wiec starozytna tradycje, która w ich przekonaniu mogla
miec swe zródlo w praktyce liturgiczno-biblistycznej
pierwszych gmin chrzescijanskich, powstajacych w rzymskiej
Judei w drugiej polowie I wieku naszej ery. Tylko, czy miala?
Niestety, nawet sami unitarianie nie posiadali w XVI i XVII
stuleciu takich wiadomosci na temat zmian dokonanych przez
nie uczciwych skrybów w tekscie Septuaginty, które
by im dostarczyly argumentu nie do zbicia przez któregokolwiek
z urzedowych, trynitarianskich teologów europejskich,
powiazanych wezlami wzajemnej zaleznosci z wladcami monarchii
katolickich, protestanckich i prawoslawnych. W polemikach
prowadzonych przez nich zabraklo najistotniejszego argumentu,
którego ranga nie moglaby nie przewazyc biegu publicznej
debaty nad teologia wczesnochrzescijanska na korzysc unitarianizmu.
Oznaczalo to w praktyce utrate niepowtarzalnej szansy dokonania
calkowitego przeobrazenia stosunków wyznaniowych panujacych
na kontynencie, a takze przeprowadzenia zmian, umozliwiajacych
uregulowanie relacji pomiedzy chrzescijanskimi narodami Europy
a wyznawcami judaizmu i islamu, dla których kwestia
tetragramu i stosunku do niego tradycji obu tych religii moglaby
byc równie destrukcyjna, jak dla doktryny teologicznej
Kosciolów trynitarianskich[120]. Trzysta, czterysta,
lat temu ewentualnosc zasadnosci stanowiska unitarianskiego
mogla sie bowiem wydawac o tyle nieprawdopodobna, ze nie sposób
bylo wtedy jeszcze stwierdzic, iz na pewno jacys antyunitarianscy
zausznicy rzymskich cesarzy[121], na przyklad cesarza Konstantyna
(306-337), pozamieniali[122] w odpisach Septuaginty i Nowego
Testamentu tetragram IEUE, na greckie wyrazy Kyrios, Theos
i Pneuma Hagiou. W slad za Septuaginta i tym zabiegiem, dokonanym
w okresie pomiedzy I a IV wiekiem n.e., poszedl przeklad Wulgaty
Hieronima, z lacinskimi odpowiednikami tych trzech filarów
swiezo wykreowanej w greckich manuskryptach teologicznej nowomowy
trynitarianskiej, a wiec ze slowami Dominus, Deus i Spiritus
Sanctus.
Po Wulgacie przyszla kolej na wszystkie pozostale przeklady
europejskie Starego Testamentu, ze slynna niemiecka Biblia
Marcina Lutra, katolickim przekladem Jakuba Wujka, czy luteranska
Biblia Gdanska.
Latwo zauwazyc, ze o znaczeniu metody Serweta decydowal chociazby
juz sam tylko statystyczny fakt, iz na okolo 350 starotestamentowych
cytatów zawartych w tekstach nowotestamentowych, okolo
300 pochodzi wlasnie z Septuaginty[123].
Z tego faktu wynikalo, miedzy innymi, fundamentalne znaczenie
znajomosci tresci tego greckiego przekladu Starego Testamentu
dla przeprowadzenia hermeneutycznie poprawnej[124] egzegezy,
równiez greckiego, tekstu Nowego Testamentu. Byla ta
znajomosc równie nieodzowna, jak znajomosc hebrajskiego
oryginalu Starego Testamentu, albo jak dostep do informacji
na temat róznic wystepujacych pomiedzy poszczególnymi
manuskryptami[125]. Dopiero ten zespól narzedzi tworzyl
podstawe w pelni funkcjonalnego, naukowego aparatu krytycznego,
niezbednego dla badan nad Nowym Testamentem. Tak tez byly
wszystkie trzy teksty - jeden hebrajski i dwa greckie - postrzegane
przez unitarian, którym intuicja i wymogi dydaktyczne
podpowiadaly, ze nalezy przywrócic tekstom biblijnym
i ich przekladom imie IEUE[126], Boga ich autorów.
Jak wspomnialem, pozostali ewangelicy poszli innym sladem,
sladem tradycji opartej na mlodszych manuskryptach Septuaginty,
a bedac autorami przekladów Biblii na wlasne jezyki
narodowe, zastepowali imie Jahwe nazwami stanowiacymi odpowiedniki
polskich wyrazów “Pan” i “Bóg”.
Unitarianie jednakze czesciowo przelamali ta niedorzeczna
tradycje, odwolujac sie w swych komentarzach Nowego Testamentu
do tekstu hebrajskiego Biblii, który byl niezbedny
podczas prezentacji argumentów w sposób mozliwie
najbardziej przejrzysty. To bylo z kolei warunkiem sine qua
non przekonania kogokolwiek o slusznosci gloszonych tez, poniewaz...
sposród blisko 300 starotestamentowych cytatów
pochodzacych z Septuaginty okolo 200 zawiera tetragram w hebrajskim
tekscie zródlowym cytatów znajdujacych sie we
wczesnochrzescijanskich pismach wchodzacych w sklad Nowego
Testamentu.
Krytyke ustalen dotychczasowej historiografii co do genezy
doktryny teologicznej braci polskich podejmuje dalej, we wspólnym
opracowaniu obejmujacym polaczone zagadnienia genezy ich doktryny
teologicznej, kosmogenicznej i chrystologicznej.
V. KREACJONISTYCZNA KOSMOGONIA
PODSTAWOWE ZAGADNIENIA
Drugim pod wzgledem znaczenia wyrazem, stanowiacym podobnie
jak imie IEUE klucz do teologii unitarian, byl inny wyraz
hebrajski, takze znajdujacy czeste[127] zastosowanie w Biblii,
mianowicie wyraz Elohim. Przez autorów Septuaginty
zostal on przetlumaczony na greckie Theos i w takiej formie
pojawil sie w tekstach nowotestamentowych wszedzie tam, gdzie
zamieszczone zostaly cytaty pochodzace ze Starego Testamentu,
zawierajace w oryginale to slowo hebrajskie, odpowiadajace
polskiemu wyrazowi Bóg.
W zwiazku z wykorzystaniem wyrazu Elohim przez autora opisu
stwarzania wszechswiata, zawartego w ksiedze Rodzaju 1:1-2:3[128],
uzyskal on fundamentalne znaczenie dla teologii trynitarianskiej,
która dopatrujac sie w przedwiecznym Chrystusie postaci
biblijnego Stwórcy musiala koniecznie przyjmowac za
pewnik twierdzenie, ze wlasnie Chrystus Logos[129] dokonal
dziela stworzenia przypisywanego przez ksiege Rodzaju Bogu
Jahwe. W innym przypadku trynitarianie mieliby problem z argumentowaniem
potrzeby modlitwy do “Boga Syna” i twierdzeniem,
iz Chrystus istnial przed swoim narodzeniem z Marii, jako
przedwieczny Logos, syn Boga.
PODSTAWA UNITARIANSKIEGO KREACJONIZMU
Biblijny opis stwarzania uznawany byl w XVI i XVII wieku za
opis wydarzenia historycznego, które mialo miejsce
kilka tysiecy lat wczesniej. Dlatego kreacjonistyczne ujecie
pochodzenia zycia nie bylo poddawane pod dyskusje[130]. Wobec
niskiego stopnia zaawansowania nauk przyrodniczych jedyne
oparcie dla biblijnych kreacjonistów stanowily dane
pochodzace z pierwszego rozdzialu ksiegi Rodzaju, a informacje
w niej zawarte byly równie wysoko cenione przez uczonych
|